Gazetka parafialna

SPOTKANIA MAJOWE Z FIGURĄ MATKI BOŻEJ FATIMSKIEJ Maj 2015


SPOTKANIA MAJOWE

Z FIGURĄ MATKI BOŻEJ FATIMSKIEJ

Maj 2015

ROZPOCZĘCIE CODZIENNIE O GODZ. 20.00

 

CZWARTEK – 7 MAJA Ul. Podwisłocze – plac między blokiem 2 a 4

PIĄTEK – 8 MAJA - Ul. Krokusowa – przy figurze Matki Bożej Różańcowej

SOBOTA – 9 MAJA - Ul. Sienna – przy figurze św. Wojciecha

PONIEDZIAŁEK – 11 MAJA - Ul. Zimowit – przy figurze Pana Jezusa Miłosiernego

WTOREK – 12 MAJA - Ul. Cicha – przy figurze Matki Bożej Fatimskiej

CHRZTY, ŚLUBY i POGRZEBY W KWIETNIU 2015 W NASZEJ PARAFII

Znalezione obrazy dla zapytania chrzest symbol

CHRZTY

  1. Karol Szymon PAŚKO  (szafarz ks. Krzysztof Szopa)
  2. Marika ŻUŁKIEWSKA (szafarz ks. Michał Rurak)
  3. Liliana HANULAK (szafarz ks. Michał Rurak)
  4. Stefan Jerzy BARTLER (szafarz ks. Michał Rurak)
  5. Lena DYRAK (szafarz ks. Michał Rurak)
  6. Hanna Antonina MAJCHER (szafarz ks. Michał Rurak)
  7. Milena LASSOTA (szafarz ks. Michał Rurak)
  8. Aleksander Zbigniew ŁAGOWSKI (szafarz ks. Michał Rurak)
  9. Antoni Tomasz KUŚNIERZ (szafarz ks. Michał Rurak)
  10. Natalia Emila ZDUN (szafarz ks. Michał Rurak)
  11. Zuzanna JAROSZ (szafarz ks. Michał Rurak)
  12. Viviana Kornelia BIZOŃ (szafarz ks. Michał Rurak)
  13. Jan Jakub WNOROWSKI (szafarz ks. Krzysztof Wilczkiewicz)
  14. Leon ZIÓŁKOWSKI (szafarz ks. Bogusław Grzywacz)
  15. Greta Agnieszka KOŁODZIEJ (szafarz ks. Bogusław Grzywacz)
  16. Natalia KRZACZYŃSKA (szafarz ks. Krzysztof Szopa)
  17. Gabriela KOSIBA (szafarz ks. Krzysztof Szopa)
  18. Karina LEWICKA (szafarz ks. Krzysztof Szopa)
  19. Liliana KĘDZIOR (szafarz ks. Krzysztof Szopa)
  20. Karol Marcin WYSKIEL (szafarz ks. Krzysztof Szopa)
  21. Nikodem DROZD (szafarz ks. Michał Rurak)
  22. Paweł Andrzej ROKOSZ (szafarz ks. Michał Rurak)

ŚLUBY

  1. Jakub Zygmunt WNOROWSKI i Elżbieta Anna BEREŚ (ks. Krzysztof Wilczkiewicz)
  2. Michał Jakub CZAPKOWICZ i Agnieszka Barbara GRABOŚ (ks. Krzysztof Wilczkiewicz)
  3. Jakub Piotr MACKIEWICZ i Beata Paulina KREFT (ks. Krzysztof Szopa)
  4. Łukasz BOGUSZ i Monika Aleksandra HEC (ks. Michał Rurak)

POGRZEBY

  1. Wojciech Wacław SZUBART (l. 48)
  2. Zdzisław DOMINIK (l. 71)
  3. Henryka Czesława SŁYSZ (l. 62)
  4. Grażyna MACHOWSKA (l. 61)
  5. Tadeusz NOWAK (l. 80)
  6. Józef KALANDYK (l. 61)

KRÓTKIE SPRAWOZDANIE ZE SPOTKANIA PRZY STOLE WIELKANOCNYM DOMOWEGO KOŚCIOŁA REJONU OBEJMUJACEGO PARAFIE: RZESZÓW – BIAŁA, OPATRZNOŚCI BOŻEJ I KATEDRY

W ubiegłą niedzielę - 19 kwietnia odbyło się w naszej katedrze spotkanie przy stole wielkanocnym, na które zostali zaproszeni zarówno księża jak i przedstawiciele Domowego Kościoła, działającego w rejonie Rzeszów – Katedra, a obejmującym parafie: Rzeszów – Biała, Opatrzności Bożej i Najświętszego Serca Pana Jezusa (Katedra).   

Spotkanie rozpoczęło się Eucharystią o godz. 15.00, podczas której przedstawiciele rodzin z Kręgów Domowego Kościoła czynnie włączyli się w obstawę liturgii Mszy świętej.  Widocznym znakiem obecności członków tej wspólnoty była dodatkowa świeca stojąca na ołtarzu, przypominająca w swojej symbolice, że każdy z nas ma nieść innym światło Chrystusa, przede wszystkim przez świadectwo i odważne przyznawanie się do Niego we wszystkich okolicznościach życia.

Po zakończonej Mszy św. członkowie Domowego Kościoła przeszli do Sali Papieskiej, gdzie po wspólnej modlitwie, śpiewie radosnej pieśni wielkanocnej i po błogosławieństwie, przygotowanych wcześniej przez parę rejonową i kilka innych osób, pokarmów nastąpiło składanie życzeń i wspólne dzielenie się poświęconym jakiem – symbolem nowego życia. Spotkanie przebiegało w bardzo miłej i przyjaznej atmosferze, co dodatkowo podkreślały co pewien czas radosne śpiewy i wspólne rozmowy o tematyce parafialnej, duszpasterskiej i rodzinnej.   Szkoda, że nie wszyscy mogli wziąć udział we wspólnym świętowaniu, ale i tak było nas około 30 osób.

Wyrażam wdzięczność wszystkim, którzy podjęli inicjatywę wspólnego spotkania, a więc przede wszystkim parze rejonowej: państwu Marii i Szczepanowi Łyszczarzom, jak również tym, którzy pomogli zorganizować wspólnotę stołu, przygotowując wcześniej różnorakie smaczne potrawy, i tym którzy przybyli, aby się spotkać i w radosnej atmosferze spędzić wspólnie czas.

Ks. Bogusław 

„BO SĄ JAK OWCE NIE MAJĄCE PASTERZA”

Są w życiu chwile, które można by  nazwać przełomem. Momenty, które sprawiają zmianę naszego myślenia i wartościowania. Które stają się zasadami naszego istnienia i działania. Które wyznaczają nowy kierunek naszemu życiu. Pewne pojedyncze wydarzenia, spotkania czy słowa potrafią nieraz przekazać o wiele więcej niż strony naukowych książek, zapalić do tego stopnia, że wydaje się niemożliwym ugaszenie wznieconego płomienia.

Taką moc posiada słowo Boże. Przekonałem się o tym, gdy pewnej zwykłej, niepozornej niedzieli usłyszałem słowa Ewangelii wg św. Mateusza: „Jezus widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo »” (Mt 9,36-38). Coś mnie w nich uderzyło. Wiedziałem, że jest to słowo skierowane do mnie bardzo osobiście. Ziarno zostało rzucone. Teraz wiem, że ktoś wtedy wymodlił moje powołanie.

Chrystus kieruje słowo zaproszenia. To zaproszenie nieraz bywa słowem nawrócenia. Nie tylko dla Piotra wielkim szokiem był moment, gdy Chrystus uklęknął, by umyć mu nogi. Dziękuję Bogu za łaskę corocznego szoku, gdy mogłem patrzeć jak Chrystus w osobie biskupa zdejmował szaty, klękał przed dwunastu prostymi ludźmi, obmywał im stopy i składał na nich pocałunek. I towarzyszący tym słowom komentarz: „Miarą miłości jest zdolność do służby”.

A może jednak nie? Może lepiej zająć się czymś innym? Poszukać swej ziemskiej chwały? Chwile wątpliwości, wahania, upadków… Wiele było takich prób i poszukiwań. Lecz miłość pozostała większa. Każdy szuka swego miejsca w życiu. Szuka go, bo pragnie szczęścia. Dziękuję Ci, Chryste, że zatrzymałeś mnie w Swojej szkole miłości i nie pozwoliłeś, bym zatopił się w namiastkach szczęścia.

Środowiskiem, w którym wzrastało moje powołanie była wspólnota ministrantów. Pełniąc służbę przy ołtarzu, mogłem być blisko Najświętszych Tajemnic i źródła życia nadprzyrodzonego – Eucharystii. To dzięki wspólnocie ministrantów przez burzliwe lata wzrostu trzymałem się blisko Chrystusa, choć tak naprawdę to Chrystus trzymał mnie blisko Siebie – kształtował i wychowywał. „Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu, a On sam będzie działał” (Ps 37,5)!

Słowo końcowe – kapłaństwo? Kapłaństwo to nie koniec – to dopiero początek. Moment posłania będzie czasem dalszego wsłuchiwania się w Boży głos, który porusza i zapala. Zarazem będzie momentem oddania Chrystusowi – swych rąk, by mógł dzielić się Sobą i ust, by mógł nadal nauczać i zapraszać, bo żniwo wielkie, a robotników wciąż mało…

 

diakon Marek

BÓG DZIAŁA W MOIM ŻYCIU - DAR POWOŁANIA

Zaczęło się od najmłodszych lat kiedy to, o 5.00 rano z mamusią, tatusiem i rodzeństwem, trzymając w rękach lampiony szliśmy na Roraty, w maju - na nabożeństwa majowe, a w październiku - na różaniec. To właśnie wtedy jako mała dziewczynka poznawałam wiarę i Boga.

W wieku około 14 lat zaczęłam mocniej szukać jaka jest moja droga powołania. W czasie wakacji moja siostra miała jechać na rekolekcje Oazowe. W tym czasie zachorowała mama koleżanki i ona przyszła do mnie, mówiąc: „Może ty byś pojechała?” Ja nie chciałam nigdzie jechać, bo nigdy nie byłam w Oazie i  nie znam się na tym. Podjęłam decyzję, że nie jadę. Rodzice jednak postanowili inaczej, a ja zbuntowana pojechałam na 2 tygodnie. Kiedy jednak mijały dni zaczęłam odczuwać potrzebę bycia blisko Boga, kochania Go więcej. Rozczytywałam się coraz bardziej w Piśmie Świętym, rozważałam Słowo Boże i  modliłam się więcej. Kiedy wróciłam do domu podziękowałam rodzicom za to, że mnie tam zawieźli. Potem wszyscy się śmiali, bo po powrocie tak się zaangażowałam, że nie można mnie było odciągnąć od kościoła. I tak mijały kolejne dni i lata. Zaczęłam jeździć na rożne rekolekcje. Wszędzie: w drodze do autobusu, pociągu, na peronie cały czas, nawet kilka razy dziennie odmawiałam różaniec, pytając jakie jest moje powołanie.  W końcu odczułam, że mam oddać całe życie Bogu. Poświęcić Mu swój czas, siły, młodość, urodę i zapał. Kolejnym pytaniem było: „które zgromadzenie?” Z pomocą przyszła modlitwa. Zachwycił mnie swoją postawą św. Franciszek. Pan dał znak i znalazłam się w Przemyślu w Zgromadzeniu Sióstr Felicjanek. Życie Sióstr w tym zgromadzeniu przeniknięte jest kultem Maryjnym. Każda z sióstr nosi bowiem, jako drugie imię: Maria. Każda kandydatka do zgromadzenia przechodzi przez 3 etapy formacji:

  • Postulat (poznaje życie zakonne)
  • Nowicjat (samotność, modlitwa, praca nad życiem duchowym  - 2 lata)
  • Juniorat (żyje we wspólnocie, modli się, pracuje)
  • Po 9 latach składa śluby wieczyste na całe życie

 

Sióstr Felicjanek jest obecnie w Polsce 800, na świecie 2 tysiące. Siostry zaangażowane są w różnorakie prace apostolskie: katechizują, prowadzą grupy modlitewne, organizują rekolekcje, pracują jako organistki, zakrystianki, pielęgniarki, prowadzą kancelarie w parafiach, przedszkola, szkoły, domy pomocy społecznej i in. Oddają się też pracy misyjnej w Kenii, we Włoszech, Francji, Anglii, Ukrainie i Estonii.  

Módlmy się, by słowa Chrystusa: „Pójdź za mną a sprawię, że staniesz się rybakiem ludzi”, usłyszało wielu młodych, którzy ochotnym sercem odpowiedzą na głos powołania, bo: „Żniwo wielkie, a robotników wciąż mało”.

siostra felicjanka

stat4u

Reklamy ukazujące się w serwisie są
częścią statystyk STAT4U.
Parafia Katedralna nie ponosi
odpowiedzialności za ich treść.

Dziś jest: 06.05.2015. Joomla 2.5 templates. Parafia Katedralna Rzeszów 2012. Przygotowanie strony: zikomp. Redaktor: X.Bogusław.